Jak chwycić wiatr w żagle i płynąć z prądem na oceanie życia realizując swoje cele łatwo i przyjemnie? - Good Vibes Zone

Jak chwycić wiatr w żagle i płynąć z prądem na oceanie życia realizując swoje cele łatwo i przyjemnie?

Odpuść sobie wszelką presję i rozkoszuj się lekkością stosując się do kilku podstawowych zasad.

Gdzie by się nie rozejrzeć, ludzkość w niemal każdym zakątku ziemi czerpie swojego rodzaju nienaturalną sadomasochistyczną rozkosz z wysiłku. Istnieje przekonanie, że jedynie ciężką pracą można osiągnąć sukces. Trzeba się urobić po łokcie i w pocie czoła zapracować na owoce tej pracy, bo homo sapiens nadał wysoce szlachetny priorytet ciemiężeniu swojego gatunku, by móc z czystym sumieniem napić się ze źródła.

To fascynujące jak przez tysiące lat można było wyhodować sobie na plecach garb w postaci przyklejonego schematu myślowego, że tylko ciężką pracą można cokolwiek w życiu osiągnąć. Ba, garb ten w oczach czcigodnego narodu ziemskiego jest czczony i wynoszony na piedestały jako symbol wiarygodności i oddania dla systemu. To order za zasługi przyznawany tym, którzy poświęcili swoją duszę w imię otrzymania przepustki do drzwi z napisem „Zasłużył na obfitość”.

I tak z dziada pradziada żyjemy sobie z tym programem, uznając, że nie ma lekkiej i prostej drogi, że jedyna słuszna ścieżka wiedzie przez trudny do pokonania labirynt, wyłożony kamieniami, które musimy dźwigać na swoich barkach by sięgnąć po sukces. Bo jakżeby inaczej, przecież osoba, która po prostu z lekkością wyciągnęłaby dłoń i chwyciłaby po niego z łatwością, byłaby na celowniku całego nieprzebudzonego społeczeństwa jako pierwsza do odstrzału, a już z pewnością przyklejono by jej etykietę z napisem „złodziej, „oszust” i tym podobne epitety.

Pokutujące przekonanie o tym, że tylko wysiłek i ciężka praca jest gwarantem naszej obfitości stawia człowieka niestety w pozycji mocno cierpiętniczej. Można by oczywiście szukać analogii w religii chrześcijańskiej i na niej się opierając wysnuć przypuszczenie, że ten schemat powielany jest po dziś dzień.

Jednak postawa mająca na celu poświęcenie siebie w imię czegoś jest po pierwsze destrukcyjna, po drugie,  wysiłek i dążenie do celu po trupach wprowadza Ciebie w stan walki. Przedzieranie się do celu w sposób siłowy oznacza nie mniej nie więcej jak szarpaninę z ego, które podjudzane przez głodne Twojej energii wahadła destrukcji*, pozbawia Cię siły stwórczej.

Nie twierdzę, że tak się nie da, bo przecież można mnożyć przykładów ludzi, którzy z uporem i ciężką pracą właśnie sięgali po znakomite stanowiska, posady, tytuły udowadniając, że niemożliwe może być możliwe. Ale nie o to w życiu chodzi aby cokolwiek komukolwiek udowadniać.

A teraz wyobraź sobie, gdyby puścić cały ten ciężar i po prostu kreować swoją rzeczywistość zgodnie ze swoim zamiarem, bez wysiłku, bez presji, bez oczekiwań. Z lekkością sięgać po wszelkie dobrodziejstwa życia. Czy tak się da?

„Zbyt piękne żeby było prawdziwe?”

Nie mówię tutaj o drodze na skróty, o tajnym przejściu ani tym bardziej o oszustwie – nic z tych rzeczy. To o czym mowa to dostrojenie swojej podświadomości do takiej częstotliwości, w której cel będzie na wyciągnięcie ręki.

To osiągnięcie stanu, w którym realizujesz swoje zamiary i płyniesz swobodnie niesiona falą bo osiągnęłaś pełną harmonię swojego wewnętrznego JA. To moment, w którym dusza i ego znalazło się w jednym punkcie, gdzie walka ustąpiła zgodzie i akceptacji tego co jest w pełnej obecności.

Znasz to uczucie, kiedy otrzymujesz coś czego zupełnie się nie spodziewasz i nawet nie jesteś w stanie bardzo się z tego ucieszyć bo towarzyszy Ci niedowierzanie i powtarzający się program – to zbyt piękne aby mogło być prawdziwe?

A jednak, to jest prawdziwe i potwierdza to fakt, że właśnie to osiągnęłaś.

/Źródło: Pixabay

Jak zatem chwycić wiatr w żagle i popłynąć z prądem by sięgnąć po swoje cele łatwo i przyjemnie?

1. Odpuszczenie

Fundamentalna zasada na Twojej drodze. Ilekroć naciskasz na kogoś, wywierasz presję, nawet nie mówiąc o tym wprost ale odczuwając emocje w postaci zniecierpliwienia, przebierając nogami i obgryzając paznokcie, wysyłasz sygnał na poziomie energii, że liczysz na coś, co chcesz żeby się wydarzyło.

Tym samym następuję nierównowaga bo nie jesteś w przepływie lecz w energii nacisku. A siły równoważące tego nie lubią i wiedzą dokładnie kiedy dać Ci pstryczka w nos abyś powróciła do bardziej przyjaznych światu wibracji.

Zapewne wielokrotnie tego doświadczyłaś gdy bardzo czegoś chciałaś, czy to nie dość dobra ocena w szkole, czy chłopak, który miał zadzwonić ale dziwnym trafem „zgubił Twój nr telefonu” (czytaj znalazł sobie ciekawsze zajęcie), nowa praca, która była już tuż tuż ale dziwnym trafem wszystko to nagle oddaliło się od Ciebie.

Wszechświat lubi harmonię, wszelkie próby przeciągania liny na swoją stronę będą się kończyć takim właśnie scenariuszem. Przyznaj, że gdy natarczywy sprzedawca dzwoni do Ciebie po raz piąty z rzędu aby Ci coś opchnąć, bo wie co dla Ciebie najlepsze, wywołuje efekt odwrotny do zamierzonego.

Co więcej – idąc siłowo pozostajesz w przyszłości. Rodzisz oczekiwania – a te, niespełnione rodzą frustracje.

Co zatem zrobić aby odpuścić?

Wróć do siebie (czytaj linka – https://goodvibeszone.com/et-go-home-czyli-jak-znalezc-odpowiedzi-na-wszystkie-pytania-i-bolaczki-zyciowe-obierajac-kurs-wsteczny/) i wycisz zmysły. Zostaw ten temat i zwolnij uścisk. Puść energię wolno i pozwól jej płynąć.

Zamknij oczy i wyobraź sobie, że uwalniasz z siebie konieczność posiadania tego co zamierzasz tak jakby od tego zależało wszystko. Wszechświat odpowie na Twoją wewnętrzną wibrację i da Ci to czego potrzebujesz w danym momencie więc warto zadbać o swój wewnętrzny spokój.

2. Świadoma obecność

Tutaj bardzo pomocna będzie medytacja i świadomy oddech. Dzięki niemu przekierujesz uwagę na wykonywanie jednej czynności w danym momencie a umysł będzie niejako zmuszony do koncentracji na czymś innym niż myślenie. Jednocześnie rozluźnisz mięśnie i pozwolisz mu zanurzyć się w obecności danej chwili.

Zrób zatem coś co odciągnie Cię od wybiegania myślami dalej niż chwila obecna i porzuć gonitwę za celem. Nie o to chodzi w tej grze. 

Będąc zanurzoną w obecności szybciej przesuniesz się na planszy o krok do przodu nawet nie będąc do końca tego świadomą.

3. Wiele dróg prowadzi do Twojego celu

Nawet jeśli osiągnięciu celu nadałaś bardzo wysoki priorytet – wiedz, że absolutnie nic się nie stanie jeśli sprawy potoczą się inaczej niż to zaplanowałaś.

To mniej więcej znaczy tyle, że nie musisz odnieść sukcesu właśnie w tej firmie, do której usilnie aplikujesz. Nie musisz zbudować szczęśliwej relacji właśnie z tym mężczyzną, którego masz na celowniku. Może właśnie za rogiem czeka inna praca i inny mężczyzna, dzięki którym zrozumiesz, że do celu może prowadzić wiele różnych dróg.

Zwalniając siebie z presji i ścisku zbudowania domu tylko z jednego materiału, dajesz sobie przestrzeń do tego aby w Twoim życiu wydarzyło się coś pięknego.

Płyń z prądem i daj się poprowadzić zaufaniu a zobaczysz o ile łatwiej będzie Ci dotrzeć tam gdzie zmierzasz.

4. Ważność celu

Oflagowałaś swój cel i odliczasz godziny do wybuchu fajerwerków? STOP. To droga donikąd. Jeśli na najwyższym podium stoi Twój cel a Ty przejęta całą uwagę skierowałaś w kierunku powodzenia Twojego przedsięwzięcia, możesz się gorzko rozczarować.

Siły równoważące, o których wspomniałam wcześniej, wiedzą, że bardzo Ci zależy. Wiedzą też, że jesteś nakręcona na cel jak ślimak na deskorolkę.

Zmniejsz wagę celu, znajdź sobie inne zajęcie i rozprosz energię.

Nie czekaj na telefon, kolejny krok, na rozwój sytuacji. Nie snuj planów, nie analizuj a ustrzeżesz się od nieprzyjaznego dla Ciebie scenariusza.

Zostaw to, a siły równoważące dadzą Ci spokój. Po prostu nie będą miały roboty jeśli pozostaniesz w harmonii. Nie nadawaj znaczenia i nie uzależniaj swojego życia od tego w jakim kierunku Cię poprowadzi.

5. Zaufanie

Porzuć planowanie, analizy, oczekiwania. Nie czekaj w popłochu. Nie snuj możliwych rozwiązań.

Będąc osadzoną w sobie, wszechświat wymaluje Ci najpiękniejszy obraz i doręczy Ci cel z dostawą pod drzwi.

Nic nie musisz robić. Po prostu bądź, w pełnym zaufaniu, że ten najlepszy możliwy scenariusz jest już napisany dla Ciebie. Jeśli wykonałaś działanie w kierunku przybliżenia się do celu, to tu i teraz manifestuje się najlepsza możliwa wersja dla Ciebie. Wystarczy, że będziesz cierpliwa. Nie musisz pukać do drzwi z uporem maniaka i pytać codziennie „czy to już?”.

Daj się poprowadzić intuicji – ona nigdy Cię nie zawiedzie.

6. Gotowość

Cokolwiek robisz, gdziekolwiek jesteś, przyjdzie ten moment, gdy nastąpi zwrot akcji. Idąc prostą drogą, widząc rozwidlenie – będziesz musiała podjąć decyzję w którą stronę skręcić.

Aby móc przybliżyć się do celu musisz być gotowa do zmiany kursu. Ta droga wymaga również zrobienia przestrzeni na to aby Twój cel mógł się urzeczywistnić.

Jeśli jesteś zblokowana i kurczowo trzymasz się starych nawyków, pozostajesz w strefie komfortu i tylko marzysz o tym jakby to było fajnie być u celu, możesz długo marzyć.

Jeśli chcesz czegoś nowego – pozbądź się starego. Zrób miejsce na nowe bo życie nie znosi próżni.

Poczuj wewnętrzną moc, przypływ siły i z pełnym przekonaniem powiedz:

Mam wszystko czego potrzebuję by lekko i przyjemnie sięgać po owoce mojej pracy. Jestem gotowa na sukces

7. Daj się zaskoczyć

Teraz kiedy już wiesz, że przykręcanie śruby przyniesie Ci więcej złego niżeli dobrego, usiądź w wygodnym fotelu i poczuj się swobodnie. Nie zrezygnowałaś z dotarcia do wybranej przystani. Wciąż jesteś w drodze. Nie wiosłujesz jednak pod prąd a płyniesz z wiatrem bo wiesz, że tam gdzie zmierzasz czeka na Ciebie mnóstwo dobroci.

Oczywiście możesz zwizualizować sobie jak to jest u celu i poczuć się jakbyś już była na miejscu. Bez zadęcia, w pełnym zaufaniu i spokoju rozkoszuj się komfortem jakiego doświadczasz.

Daj się zaskoczyć pozytywnemu rozwojowi wydarzeń. Nie wszystko musi układać się według spisanego przez Ciebie harmonogramu ale Ty, wiesz już, że wszystko czego pragniesz jest na wyciągnięcie ręki.

Gdziekolwiek zmierzasz wiedz, że wszechświat poprowadzi Cię najwłaściwszą dla Ciebie drogą na ten właśnie moment.

Nie musisz jednak pokonywać tej drogi w koronie cierniowej. Nie musisz wyważać drzwi by zrealizować swoje zamiary. Wystarczy, że znajdziesz się na odpowiedniej linii życia a będziesz mogła zrzucić balast i w pełnym zaufaniu i gotowości na to co wszechświat chce Ci ofiarować, przyjąć sukces w poczuciu komfortu i z uśmiechem na twarzy.

Życzę Wam abyście każdą drogę pokonywali z lekkością z jaką frunie ptak.

/Źródło: Pixabay

Z miłością – Jolie

*Wahadła destrukcji to nazwane przez Vadima Zelanda w jego książce „Transerfing Rzeczywistości” wszelkie organizacje, partie rządzące, systemy, instytucje lub korporacje, które żerują na Twojej energii i dzięki niej rosną w siłę

1 comment / Add your comment below

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *