Myślę więc jestem… czy aby na pewno? Jak uwolnić głowę od natrętnych myśli i czerpać radość z chwili obecnej? - Good Vibes Zone

Myślę więc jestem… czy aby na pewno? Jak uwolnić głowę od natrętnych myśli i czerpać radość z chwili obecnej?

Czy jeśli powiem Ci teraz abyś nie myślał o różowym słoniu z kokardą na głowie to będziesz w stanie powstrzymać się od zwizualizowania tej myśli w swoim umyśle? Obawiam się, że większość z Was już przywitała się z różowym słoniem. Choć to jeszcze nic strasznego bo słoń jest zupełnie niegroźny, oswojony, o czym świadczyć może, że nosi kokardę.. (ten na zdjęciu nie ma ale taki mi się zwizualizował). Ale nie o tym będzie mowa.

Jak często zdarza Ci się delektować chwilą z umysłem wolnym od gonitwy myśli? Tylko ta chwila, pełna obecność bez analiz, planów, ocen, wszelkich zawiłości, snucia wariantów możliwych rozwiązań i podejmowanych decyzji.  

Pamiętasz film Men in Black? Była tam taka scena gdzie ciało człowieka owładnięte przez obcego poddane było sekcji zwłok. W jego mózgu znajdował się mały ufoludek, sterujący całym mechanizmem. A teraz wyobraź sobie, że ten ludzik steruje całym tym mechanizmem na najwyższym biegu przez większość czasu, bez wytchnienia na 3 zmiany zasuwa bo Ty musisz myśleć, myśleć, myśleć. A POMYŚLAŁAŚ żeby dać ludkowi wolne? Nie? Spróbuj to zrobić a poczujesz różnicę.

Chaos rodzi chaos.

W natłoku myśli, nie ma miejsca na obecność w danej chwili. A tylko świadoma cisza wewnątrz Ciebie jest w stanie dać Tobie wolność bycia i doświadczania rzeczywistości bez ograniczeń. Tak! To właśnie zamęt w Twojej głowie nie pozwala Tobie w pełni delektować się pięknem TU i TERAZ.

Przyjmijmy, że Twój umysł jest jak gąbka, która będzie chłonąć wszystko dopóki nie powiesz stop. Jesteś w pracy, przejmujesz się opiniami innych osób – chłoniesz. Jedziesz autem, ktoś zajechał Ci drogę, zdenerwowana trzymasz w sobie emocję i przetwarzasz pół dnia co się mogło wydarzyć – chłoniesz, wkurzył Cię klient, dałaś się sprowokować odzywce kolegi z pracy, Twój partner spóźnił się na kolację, zdenerwowała Cię ekspedientka w sklepie czy Pani na poczcie – wciągnęłaś się w tę gierkę – chłoniesz. Dopóki będziesz podatna na wszelkie tego typu sytuacje i będziesz kisić każdą myśl w głowie, staniesz się magnesem na chaos w Twoim życiu. A chaos rodzi chaos.

Co więcej, wiele myśli przykleja się do nas jak rzep – zasłyszane problemy na rodzinnych spotkaniach, destrukcyjne przekazy siane przez mainstream, agresywne reklamy, cała mnogość informacji dostarczana nam przez Internet i media społecznościowe sprawia, że nasz umysł pędzi 200km/h rozpędzoną autostradą gdzie celem podróży jest odwrócenie się od siebie.

/Źródło: Pixabay

Co zatem zrobić aby nie identyfikować się z każdą myślą jaka przemknie Ci przez głowę?

1. Zatrzymaj się

Proste czy jednak wyzwanie? Jeśli biegniesz – stań. Nie bierzesz udziału w wyścigu pt. „Gonitwa myśli kluczem do sukcesu”. Jeśli jednak wydaje Ci się, że jesteś uczestnikiem takiego maratonu to zastanów się jaka jest stawka.

Jaką stawkę płacisz Ty za to, że jesteś oddalona od siebie?

Biegnąc nie zauważasz tego co istotne bo masz ograniczone pole widzenia. Większość przemykających myśli przez Twoją głowę nigdy nie znajdzie urzeczywistnienia w teraźniejszości. Pomyśl tylko jakby to było gdyby każda myśl materializowała się i spełniała już w momencie jej pojawienia się. Nie próbuj sobie tego wyobrazić 😉 Zamiast tego przestań gonić za natrętną myślą jakbyś chciał dogonić swój własny cień.

Zatrzymaniu służy koncentracja na danej czynności w tym momencie – może to być przygotowanie posiłku, ćwiczenia, joga, malowanie lub medytacja – czyli wolność od myślenia.

2. Pobądź w ciszy

Postaraj się wyłączyć od natłoku bodźców. Jeśli to niemożliwe w domu – idź do lasu – posłuchaj śpiewu ptaków, szelestu liści, delektuj się  odgłosami natury – te nie są inwazyjne dla Ciebie. Jadąc do pracy, wyłącz radio, uwolnij się od nadmiaru informacji, nasyconych agresją reklam w radiu czy telewizji, nie śledź wiadomości, gdzie w pierwszej kolejności karmią społeczeństwo lękiem i cierpieniem. Odetnij się od tego wszystkiego i wsłuchaj się w siebie.

Jeśli wolisz aktywnie spędzić ten czas – idź na rower, biegaj, tańcz, ćwicz, uprawiaj jogę, medytuj – przekierujesz uwagę na konkretną czynność. Warto znaleźć przestrzeń na powyższe aby ukoić zmęczony umysł od nadmiaru wszelkiej maści wpływów. To podstawa aby zrobić miejsce dla takich uczuć jak miłość, radość, spokój i harmonia.

3. Zaakceptuj

Jeśli w Twojej głowie pojawiają się niechciane myśli i wciąż czujesz się jak w kołowrotku – nie staraj się z nimi walczyć. Nie ganiaj za nimi z batem i nie staraj się ich przeganiać. Nie karć siebie za to, że dopuściłaś je do siebie lub wpadłaś w zastawione na Ciebie sidła. Siłowe rozwiązanie nigdy nie przyniesie Ci spełnienia.

Ogniem ognia nie ugasisz.

Co zatem zrobić jeśli z daną myślą nie jest Ci po drodze i chciałabyś się jej czym prędzej pozbyć? Zaakceptuj fakt, że ta myśl się pojawiła, staraj się nie oceniać. Czasem pomaga szybka analiza, skąd ta myśl się wzięła – czy pochodzi z zewnątrz – tj. nakarmiliśmy się nią z wcześniej wymienionych źródeł, czy też jej źródłem jesteśmy my sami. Czasem nieświadomie pewne programy i lęki zostają nam wprost zaszczepione z domu rodzinnego, które przyjmujemy jako pewnik. Ta identyfikacja jest istotna. Dlaczego? Bo w momencie kiedy następuje jej uświadomienie – łatwiej o uwolnienie. Cel namierzony – łatwiej usunąć, nieprawdaż?

4. Podziękuj

Jakkolwiek dręcząca myśl by to nie była, jak bardzo jej obecność w Twojej głowie nie spędzałaby Ci snu z powiek, jak bardzo identyfikować byś się z nią nie chciała – podziękuj za jej obecność.

To właśnie ta myśl wskazała Ci coś nad czym warto popracować. To ona skłoniła Cię aby zanurzyć się głębiej w siebie by zrozumieć co jest jej źródłem. Dzięki niej właśnie masz wypisane z czym się mierzysz.

Okaż sobie wdzięczność i zrozumienie za to, że ta myśl wskazała Ci kierunek do zmiany. To Twój drogowskaz. Tylko od Ciebie zależy w którą stronę skręcisz.

5. Uwolnij

Tak jest. To jest ten moment aby pożegnać naszą myśl. Być może narobiła zamieszania w Twoim życiu, być może jej obecność wprowadziła duży dyskomfort i spowodowała, że czułaś się źle. Możliwe, że wprowadziła Cię w stan daleki od tego, który niesie ukojenie i otacza Cię spokojem.

Wiedz jednak, że z każdego chaosu wyłania się nowy porządek.

Ty jesteś Panią swojego ogrodu i Ty decydujesz jakie kwiaty będą w nim kwitły. Czy zamieszka w nim harmonia, miłość a Ty będziesz boso stąpać bo pięknie skoszonym trawniczku, czy też będziesz buszować między dziko rozpleniającą się roślinnością, która wdarła się nieproszona przez próg Twojego domu i zabiera Ci przestrzeń być nakarmić się Twoją energią.

6. Uśmiechnij się

Teraz gdy uwolniłaś się z okowów niechcianych myśli, zamknij oczy, spójrz w niebo i prześledź jaką cudowną drogę pokonałaś aby znaleźć się tu i teraz wolna od wszelkiego zamętu, pełna świadomej obecności.

/Źródło: Pexels

Uśmiechnij się do siebie – jesteś pełnią. Czystą, niezmąconą energią. Jesteś u siebie. Przywitaj nowe z radością.

Radosnych myśli Jolie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *