Poznaj kto obniża Twoje wibracje i pożegnaj pasażera na gapę aby cieszyć się lekkością życia. - Good Vibes Zone

Poznaj kto obniża Twoje wibracje i pożegnaj pasażera na gapę aby cieszyć się lekkością życia.

Żyjesz sobie spokojnie zgodnie z rytmem matrixu, grasz w tę grę i myślisz, że opanowałaś jej zasady niemal do perfekcji. Zdajesz się czuć się odporna na spadki energetyczne bo opanowałaś już podstawowe podręczniki traktujące o rozwoju duchowym. Wiesz jak podnieść swoje wibracje i dawno przejrzałaś się w swoim lustrze – jeśli nie to wróć do poprzedniego posta https://goodvibeszone.com/lustereczko-powiedz-przecie-czyli-5-rzeczy-jakie-twoje-lustro-powie-ci-o-tobie-a-ktorych-uslyszec-nie-chcesz/

I tak sobie ewoluujesz pośród innych, mniej lub bardziej świadomych istot. Dzielisz się swoją energią hojnie aż czujesz, jakbyś powoli opadała z sił a Twoja witalność została zakopana 6 stóp pod ziemią. Czujesz, że Ci ciężko, radość nie ta sama, do tego ucisk w mostku i ciężki krok.

Czy nosisz ze sobą balast? Czujesz ciężar życia na swoich barkach? Poznaj winowajcę i pożegnaj pasażera na gapę aby cieszyć się lekkością bytu.

Czy wiesz, że sama obecność osób o niskiej wibracji blisko Ciebie jest w stanie wpłynąć na Ciebie negatywnie i obniżyć Twoje pole wibracyjne?

Myśli i emocje tejże osoby są w stanie jak wirus zainfekować Twoją przestrzeń. Chyląc się więc na empatię w stosunku osoby, która przejawia długotrwały przenikający dołek energetyczny miej na uwadze, że współdzielisz jej troski i bierzesz na siebie ciężar jej myśli.

Empatia sama w sobie jest piękną, wzniosłą emocją pozwalającą zachować zdrowe relacje w stosunkach społecznych.

Współodczuwanie jednak nie jest równe współdzieleniu.

Weźmy tu przykładowo następującą sytuację. Osoba, z Twojego grona – niech to będzie koleżanka Bernadetta, przeżywa trudny czas. Zanim zdążysz zapytać co się stało spada na Ciebie lawina przykrych zdarzeń. Im bardziej jesteś skłonna słuchać (czytaj: oddać swoją energię) – tym więcej się na Ciebie wylewa. Począwszy od chorób rodzinnych, niewiernego męża, poprzez złych polityków, okropną pogodę oraz ogromny trud egzystencjalny. Jako, że zgodziłaś się zapytać jak leci, to jesteś świadkiem, że akurat w tym przypadku leci dość intensywnie, nie śmiesz się nie zgodzić? Leje się wiadro ciężkiej energii a Ty empatyczna istoto chętna do pomocy, dopóki nie postawisz znaku STOP, będziesz dźwigać to wiadro razem z Bernadettą.

/Źródło: Unsplash

Nie bez powodu podałam jako przykład Bernadettę. To, na potrzeby tego posta osoba o niskiej wibracji. Niewiele widzi, mocno uśpiona, nie dostrzega potęgi obecnej chwili, błądzi gdzieś między przeszłością a przyszłością uwikłana w machinę matrixu lecz jeszcze z bardzo niską świadomością. Z niską samooceną, wysoką zaś samokrytyką. Wykorzysta każdy moment by swoje uśpione JA przekuć w pocisk wymierzony w tego, kto zechce ją nakarmić swoją energią. Podłączy się do Ciebie jak do kroplówki z glukozą bo deficyt wysokich wibracji niesie jeszcze sprzed kilku wcieleń wstecz.

Takich osób jak Bernadetta jest wiele. Co jeśli pojawiła się na Twojej drodze? Jeśli możesz zmienić kierunek i zejść jej z drogi – to będzie najwłaściwsza decyzja. Wchodzenie w tryb pomocowo-altruistyczno-Matko-Teresowy raczej wydrenuje Cię z energii na maxa. Nie próbowałabym też przełączać się w tryb naprawczy – dla osoby nastwionej wyłącznie na branie, scenariusz ten również z góry spisany jest na niepowodzenie. Oczywiście jeśli nie przerobiłaś tej lekcji – możesz zawsze spróbować wejść w to, why not? Nie polecam.

Teraz pytanie, dlaczego Bernia pojawiła się w Twojej przestrzeni? Nie spotkałyście się przypadkiem, każda z Was dostała misję. Jaką? Pewnie wiesz to tylko Ty i Bernia. Ale to temat do omówienia na odrębny post.

Jest wielce prawdopodobne, że w miarę ze wzrostem świadomości będziesz szukała energii zbliżonej do Twojej lub będziesz takie też osoby przyciągała. Będziesz chciała się inspirować osobami, które będą w stanie wskazać Tobie drogę do wzrostu i z nich czerpać siłę. Prawdopodobnie też, wraz z Twoim rozwojem Twoje grono dotychczasowych znajomych uszczupli się o kilka bądź kilkanaście osób. To naturalne, bo na drodze Twojej ewolucji niektórzy nie będą już z Tobą dłużej rezonować. Nie próbuj ich zatrzymywać na siłę – to będzie Twój hamulec rozwojowy.

Jesteś średnią osób, wśród których przebywasz.

To prawda. Jeśli otaczasz się ludźmi, którzy dostrzegają jedynie chmurę na niemalże całkowicie błękitnym niebie, w najpiękniejszym obrazie znajdą mankament a ich szklanka jest zawsze do połowy pusta – jesteś na dobrej drodze do powielania ich wzorca. Obracaj się ludźmi przy których wzrastasz, takich którzy Cię inspirują, otaczają radością, cieszą się z Twoich sukcesów, wspierają w Twoich działaniach i sprawiają, że się uśmiechasz. Te emocje zawsze wzniosą Cię wyżej a nie ciągną w dół.

Pożegnaj więc Bernię, a przywitaj radość nieograniczonej niczym wolności życia. Rozkoszuj się lekkością, zrzuć balast z pleców i zaproś do życia wszelką obfitość przejawiającą się nieograniczoną niczym miłością.

Jako, że odkryłaś już jak to wszystko działa, to wiesz, że osoby wysokowibracyjne, uśmiechnięte, radosne, pozytywne z sukcesami na koncie i wspaniałym dorobkiem życia – są solą w oku osób z przeciwległego bieguna. Boli ich to co masz Ty a czego one być może nigdy mieć nie będą, jeśli pozostaną w uśpieniu. I choćbyś nawet chciała im coś dać, to raczej nie na wiele się to zda bo osoby te kurczowo trzymają się tego co najlepiej znają – niezadowolenia z życia w ogóle.

Jeśli wzniosłaś się na tyle aby móc stwierdzić, że takie towarzystwo Ci nie odpowiada – opuść je.

Chroń swoje pole energetyczne. Jeśli wysoko wibrujesz i masz nadmiar – dziel się wspaniałą energią, nie ma w tym nic złego – wręcz przeciwnie. Nie bądź jednak ofiarą drenażu energetycznego.

Pielęgnuj przyjaźnie, te uczą jak przezwyciężać trudności, które napotykamy. Czasem poddane są próbie ponieważ jedna z Was może nie być gotowa na Twoją przemianę. Daj jej zrozumienie i przestrzeń aby się z oswoiła z tą zmianą. Nie przekonuj na siłę, nie oceniaj i nie zmuszaj do pójścia Twoją drogą. Każdy ma swoją gotowość do zmian i tylko wtedy gdy poczuje, że to odpowiedni moment, będzie w stanie dotrzymać Ci kroku. Może to też nie nastąpić i Wasze drogi po prostu się rozejdą. Bądź przygotowana na każdy wariant zdarzeń.

Opuszczenie relacji, która nam nie służy nie musi być ewakuacją z tonącego okrętu. To świadoma decyzja aby nie wejść na mieliznę i nie utknąć w niej na dłużej. Pływaj więc śmiało w oceanie życia. Możesz zboczyć z kursu jeśli uznasz, że chcesz odkryć nowy ląd – pamiętaj tylko, że łatwiej jest płynąć gdy nabierzesz wiatru w żagle.

/Źródło: Pexels

Pomyślnych wiatrów – Jolie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *